Wywiad z Mariuszem Błędowskim – CEO Factory Fox – część II

Jak oceniasz poziom amatorskich organizacji ? to się rozwija czy wręcz przeciwnie?
Mam być szczery prawda ? Sam współpracujesz z takim organizacjami. Więc mam nadzieję że zgodzisz się ze mną jak powiem, że wartościowych organizacji na podziemiu jest tyle, że moglibyśmy policzyć ich na palcach jednej ręki. Ale jednak uważam, że małym kroczkami idziemy do przodu. Biorąc pod uwagę to co było dwa lata temu a co jest teraz.

No tak takich już dobrze rozwiniętych organizacji które mają “ręce i nogi” jest dosłownie kilka, ale czy zgodzę się z tym że jest lepiej niż było 2 lata temu? Wtedy tez było kilka “wartościowych” i cały ocean “drużynek” na tydzień, które chciały zawojować wielka scenę.
Właśnie ten ocean, jest najgorszy w tym wszystkim. Za to drużyny, które są “wartościowe” i ten poziom trzymają mam wrażenie, że są stabilne. A dwa lata temu była taka tendencja, że u tych czołowych organizacji w podziemiu były zawieszane na miesiąc dwa potem wracali, teraz rzadziej o tym słyszymy dlatego uważam, że idziemy do przodu. Ale przez ten czas, esport się rozwija coraz to kolejne firmy chcą się angażować, więc na pewno jest progres.

No dobra ale ostatni był ThunderFlash, organizacja pod każdym względem wręcz idealna… Z dnia na dzień “dziękujemy, do widzenia”.
Zapomniałem o nich haha nie no szczerze oni połączyli się najpierw z Emeperor Esport (moim byłym pracodawcą) potem Exiled Bears i wszystko siadło z dnia na dzień. Wiesz myślę, że może ktoś za bardzo chciał ale akurat to jest przykra sprawa bo jednak z zewnątrz wyglądało, ze wszystko im się układało. Jednak mam nadzieję, że nie zrobią tak zwanego odgrzewanego kotleta i za parę miesięcy będziemy znowu widzieć drużynę pioruna. Bo jednak słabo to wpływa na wizerunek organizacji.

Mówisz że firmy się zaczynają angażować. Kto Liocat? Przyszli, rzucili masę plastiku i ktoś dzięki temu nagle się wybił niesamowicie?
Nie no, bądźmy poważni Liocat, nie chce komentować. Ale sam rozmawiam z firmami, małe prywatne sklepy, które są wstanie zainwestować. My byliśmy dogadani, zostało spisanie umowy i sam podpis jednak trzeci lockdown zamknął negocjacje i odłożyliśmy to do końca wakacji aby wszystko się unormowało. I mam wrażenie, że jest coraz więcej takich firm tylko trzeba rozmawiać i szukać i mieć przede wszystkim co zaoferować. Teraz ta sytuacja epidemiologiczna i cięższy czas dla przedsiębiorstw ale jak ktoś chce to na pewno znajdzie. I nie szukajmy dużych firm znanych, tylko spójrzmy na najbliższe otoczenie i naprawdę jest to możliwe.

No dobra ale jak widzę jak nawet do nas piszą drużyny o współpracę, to nie wyobrażam sobie ich rozmów z kioskiem ruchu a co dopiero z jakimś sklepem. Jak ktoś rozmowę zaczyna “siema! chcecie być naszym sponsorem”… To jak my mamy iść do przodu?
Ale właśnie, teraz uderzyłeś w samo sedno. Ja zanim założyłem FactoryFox byłem w Emeperor Esport tam przyglądałem się jak pracował CEO jak rozmawiał i z kim. Jestem tez osobą starsza, patrząc na inne organizacje i to ze pracuje w elektronice, gdzie posiadam wiedzę oraz na co dzień prywatnie z nimi mogę współpracować i wtedy inaczej do mnie podchodzą tacy zainteresowani przedsiębiorcy niż do 15/16 latków. Którzy nie mają zielonego pojęcia jak rozmawiać właśnie z firmami. Dlatego też ten Liocat się przyjął bo oni tam nie rozmawiali z nikim tylko dawali każdemu co napisał “siema”.

Teraz znowu pojawił się “Grynaplus”? Już widać że są “sponsorami” z 10/15 drużyn, co pozwala myśleć ze to nie jest pakowanie w te drużyny kasy…
No wiesz, ja nie skupiał bym się takich stronach fajnie to wygląda, że ktoś ma współpracę ale realnie nie ma zbytnio korzyści z tego tak uważam osobiście. Po za tym co to za sponsor, który promuje tyle drużyny w jednym czasie, to nie jest realne.

No tak ale jak rozmawiasz z jakąś firmą, on widzi że masz już “sponsorów” to albo z automatu nie chce w to wchodzić, albo chce dowiedzieć się co dostajesz od innych i nagle zapada cisza “20% rabatu”…
Wiesz ale tutaj, z chodzimy na temat, gdzie ja się cieszę jak 1 na 10 firm będzie zainteresowanych i będzie chciało współpracować, my od dwóch lat żyjemy z takich wsparć więc, wiem że się da. Jeśli ktoś prowadzi organizacje, robi to regularnie i stara się aby było to estetyczne, potrafi przygotować realny cel na przyszłość i umie się zaprezentować gwarantuje Ci, że znajdzie inwestora. Potem pojawia się problem jak jest wstanie wykorzystać taka współpracę, ponieważ znalezienie sponsora to połowa sukcesu, ale trzeba jednak zarządzać finansami, a tu wracamy do punktu wyjścia, że jak jest młody CEO raczej nikt nie będzie chciał mu powierzyć pieniążków i kółko się zamyka.

A “dramy” takie jak np. ostatnio z YRKE i pozwami pomagają? haha Myślisz ze osoby które te dramy rozkręcają zyskują na tym? Czy tracą wszyscy? Bo jak ktoś patrzy na to z boku to woli zainwestować w drużynę grającą w bierki niż bandę dzieciaków ciągle się wyzywających.
No dokładnie, ja wole unikać dram, dlatego też rzadko się wypowiadam bo w internecie nic nie ginie, a jak dochodzi do rywalizacji to często mogą pewne rzeczy zostać obrócone przeciwko nam. Co do YRKE oni maja sponsora jeśli się mylę mnie popraw, problem w tej całej dramie szef organizacji, bo chodzi o te parę memow to wystarczyło się uśmiechać i olać. Po prostu robić swoje, a niesmak zostaje i osobiście nie chciałbym bym mieć nic wspólnego z takim właścicielem.

A czy według Ciebie budowanie i “opieranie” swojego fanbase w Azji będąc Polską amatorską drużyną ma sens?
Gorący temat, dla mnie oczywisty, dziecko będzie wiedziało, że coś nie gra jak robimy cały content po Polsku, a pod postami 3/4 Filipińczyków zostawia reakcje. Ale w tym wszystkim znowu najgorsze jest zachowanie CEO, który krzyczy i zapiera się, że nic takiego nie miało miejsca. Ale szczerze nie wiem jakie było by najlepsze wyjście z tej sytuacji dla niego.

A może trafili do osób z wymiany studenckiej? 🙂
Ale to jakaś duża grupa bo to będzie z 3000 ludzi. Wiesz co ja to się zastanawiam, że my w Polsce nie śledzimy podziemia w Turcji czy tam w Filipinach. Dlaczego my nie kibicujemy im skoro oni tak licznie wspierają nasze organizacje i to z podziemia. I w tym wszystkim przykra kolejna sprawa gdzie esportowe podziemie daje posta w ich obronie. Chyba dla wszystkich było by lepiej jak by ten temat nie został poruszany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *